Z jednej strony dyrekcja, nauczyciele i rodzice, z drugiej władze miasta - tak teraz wyglądają spotkania, podczas których dyskutowane są kwestie ograniczenia kosztów funkcjonowania biłgorajskiej oświaty. Oszczędności muszą się znaleźć, najprawdopodobniej kosztem likwidacji jednostek i redukcji etatów, a na to nie chcą się zgodzić pracownicy szkół. Trwa więc dyskusja.
W kilkudziesięcioosobowym gronie odbyło się wtorkowe posiedzenie Komisji Oświaty. Poza członkami Komisji, dyrektorami miejskich szkół, nauczycielami i rodzicami uczestniczyli w nim burmistrz Janusz Rosłan, z-ca burmistrza Michał Dec, inspektor ds. oświaty Anna Forkiewicz, główna księgowa obsługi finansowej obiektów oświatowych Ewa Bździuch, a nawet Prezes Oddziału ZNP Grzegorz Dobrzyński.
- Komisja została zwołana po to, by rozważyć propozycje przedłożone przez burmistrza - mówił na wstępie przewodniczącyMirosław Tujak. A warianty są trzy:
1.Utworzenie Miejskiego Zespołu Szkół (ze SP Nr4 i G Nr2) z jednoczesnym utworzeniem filii w Szkole Podstawowej Nr 4, 2.Likwidacja Szkoły Podstawowej Nr 4 (przeniesienie uczniów i nauczycieli do SP Nr 5) z jednoczesną likwidacją Gimnazjum Nr 2 (przeniesienie uczniów i części nauczycieli go Gimnazjum Nr 1) 3.Utworzenie Miejskiego Zespołu Szkół (ze SP Nr 4 i G Nr 1).
- Opracowując przyszłoroczny budżet praktycznie w każdym dziale próbowaliśmy znaleźć jakieś oszczędności, niestety w jednym z nich, czyli w oświacie nie udało nam się dokonać żadnych oszczędności. Istnieje konieczność ograniczenia tych najwyższych kosztów dlatego zorganizowaliśmy spotkania z dyrektorami szkół, które odbywały się w październiku i listopadzie - poinformował burmistrz Janusz Rosłan.
Podczas tych rozmów dyskutowano m.in. o możliwej redukcji kosztów utrzymania poszczególnych placówek oraz pomysłów na rozwiązanie problemu, jakim jest konieczność reorganizacji sieci szkół na terenie miasta. - Te oszczędności, które można by uzyskać bez reorganizacji szkół nie są znaczące dla budżetu, dlatego na jednym ze spotkań przedstawione zostały opracowane przez nas trzy warianty reorganizacji szkół wraz z prognozą skutków, jakie zmiany te mogą przynieść - mówił dalej Rosłan.
Pierwsze przedstawione rozwiązanie już w 2012 roku przyniosłoby oszczędności rzędu 44 820 tys. zł, w 2013 kwota ta wzrosłaby do prawie 890 tys. zł, a w 2014 zmalałaby do 618 tys. zł. Wprowadzenie drugiego wariantu wiązało by się z największymi oszczędnościami. W przyszłym roku w kasie miasta zostałaby kwota 155 tys. zł, w 2013 223 tys. zł, a w 2014 aż 1 mln 864 tys. zł. Ostatnia z propozycji przyniosłaby co najwyżej symboliczne oszczędności. Połączenie SP Nr 5 i G Nr 2 w Miejski Zespół Szkół pozwoliłoby na wydanie o 47 tys. zł mniej w 2013 roku oraz 376 tys. zł w roku 2014.
Ale nie tylko o pieniądzach dyskutowano w trakcie wtorkowego posiedzenia Komisji Oświaty. Jedną z ważniejszych kwestii były… redukcje etatów nauczycieli.
Wyliczenia dokonane przez pracowników Urzędu Miasta nie przekonały tych najbardziej zainteresowanych, czyli nauczycieli, którzy najzwyczajniej boją się utraty pracy. A taka sytuacja jest niestety nieunikniona. Przedstawiona przez Annę Florkiewicz analiza demograficzna, wyraźnie wskazuje na brak wzrostu liczby uczniów w przyszłych latach. W związku z tym nauczyciele nie będą mogli liczyć na dodatkowe godziny, a za każdy niepełny etat miasto musi dopłacić. Konieczne są więc zwolnienia. Już teraz.
Tylko w przypadku wyboru rozwiązania nr 1 pracę straci jeden z dyrektorów, 4 nauczycieli i 4 pracowników administracyjnych. Likwidacja SP Nr 4 przyniosłaby konsekwencje w postaci braku pracy dla 7,83 etatów pedagogicznych i 4 etatów administracyjnych, zlikwidowanie Gimnazjum Nr 2 będzie wiązało się z brakiem ponad 14 etatów pedagogicznych i 1 etatu administracyjnego. Natomiast utworzenie Miejskiego Zespołu Szkół spowoduje redukcję 4 etatów pedagogicznych i 1 etatu administracyjnego.
Oczywiście najmniej "bolesne" rozwiązanie ma najwięcej zwolenników. Utworzenia MSZ chce m.in. dyrektor Gimnazjum Nr 2 Małgorzata Wójcik, pozytywną opinię o tym pomyśle wyraził, bez konsultacji, ale w imieniu całego Związku prezes Oddziału ZNP Grzegorz Dobrzyński. - Nie łudźmy się, że będzie tak jak jest. Trzeba prawdzie spojrzeć w oczy. Tego typu działania podejmowane są ze względu na brak pieniędzy w miejskiej kasie. Mamy świadomość, że nie poprawiamy sytuacji, ale pewne rozwiązania musimy rozważyć - podsumował przewodniczący RM Zygmunt Dechnik.
Teraz z możliwościami zapoznają się wszystkie komisje Rady Miasta. Najprawdopodobniej na grudniowej sesji przegłosowana zostanie uchwała intencyjna, zawierająca konkretne propozycje rozwiązania sytuacji w biłgorajskiej oświacie. A ostateczna decyzja musi zapaść nie później niż do końca lutego 2012 roku.
red.
REKLAMA
Oceń:
4 głosy
Po dwóch stronach barykady, 4.0000 out of 5 based on 4 ratings
Jesteś już zarejestrowany na bilgorajska.pl? Zaloguj się
Na forum istnieje możliwość oceny wypowiedzi, można oddawać głosy pozytywne jak i negatywne. Dzięki Tobie Forum może być lepsze! Klikaj w ikonę kosza aby zgłosić wpis do usunięcia z powodu nadużycia.
Może pora zastanowić się czy nie za dużo osób pracuje w Urzędzie Miasta. Nikt nie sprawdza czy wypracowują oni to, co zarabiają. Nikt nie ma kontroli nad tym czy pracują efektywnie, a sprawy załatwia się tam niezbyt przyjemnie. Jeżeli mamy za dużo nauczycieli to tym bardziej za dużo urzędników.Szukajmy oszczędności tutaj.
Nowy gmach BCK potrzebny i to bardzo ? Ludzie nie mają pracy, nie mają co do garnka włożyć, ...ale oczywiście w Biłgoraju trzeba łożyć na kulturę.....W Biłgoraju nikt nie pociąga za sznurki...no to jest dopiero kawał...
Ja się nie wstydzę,bo jestem tylko podoficerem ale mam maturę i to solidną PRL-owską - nie to co dzisiejsze badziewie.Niech się wstydzą ci co doprowadzili do tego,że wykształcenie magisterskie nadaje się jedynie do pisania cv i rejestracji w Urzędzie Pracy.A oświata wcale nie "gore",jeśli już to "gore" w głowach niektórych wiecznie niezadowolonych - obojętnie w jakim temacie.
A to mi dowalił!!!!Ale się zdziwi,jako że czterdzieści lat temu byłem "referenciną" ładującym skrzyneczki i nie tylko na samochody i rozwożącym po sklepach.Taki to ja byłem towarzysz.
Ja uważam,że wszystko jest potrzebne-także i nowy budynek BCK.I nie jest ważne kto tam pociąga za sznurki,gdyż nikt na pociąganie obojętnie gdzie,nie ma dożywotniego angażu,a obiekt przez wiele lat będzie służył mieszkańcom i będzie wizytówką miasta .O ile mnie wzrok nie myli,to i wszystkie budynki szkolne zostały odnowione i wybudowano boiska przyszkolne. Słuchając argumentów jednej i drugiej strony,dochodzę do wniosku że na kompromis można liczyć ze strony burmistrza,gdyż przeciwnicy nie przyjmują żadnych argumentów ani wyliczeń.Ma tak być jak jest,bez względu na okoliczności i koszty.Dla poparcia swego stanowiska stosuje się brzydkie chwyty,dyskwalifikując urzędników,Straż Miejską,wyciągając koligacje rodzinne itp.neguje się potrzebę wydatków na kulturę i sport oraz straszy burmistrza referendum.Jakie to nasze,jakie polskie.Gdybym miał z czterdzieści lat mniej,to wyemigrowałbym na koniec świata,i to nie ze względu na chęć poprawy warunków materialnych, ale by nie mieć do czynienie lub mieć jak najmniej z rodakami.
TYLKO GDZIE MIĘDZY TYM WSZYSTKIM SĄ NASZE DZIECI ? TYLKO OSZCZĘDZAĆ, OSZCZĘDZAĆ, I NIC INNEGO, ...A MOŻE POSZUKAMY W UM, A PO CO NAM TAKI WYPASIONY GMACH BCK-U ? A... WIADOMO KTO TAM POCIĄGA ZA "SZNURKI" ....
Moja wnuczka też ma takie podejście do życia.Ma być i już!!! Nie obchodzi jej ile zarabiają rodzice i czy ich na to stać.Ma być i już!!!Bo Jacyś nieznani "wszyscy" już to mają.Gdyby prawo dopuszczało referendum o odwołanie rodziców,to zapewne już by doprowadziła do niego.Tak to mniej więcej wygląda,gdy patrzy się na żądania nauczycieli i "rodziców".
Przed wyborami w czasie kampanii mówiliśmy o zagrożeniach jakie niesie za sobą wybranie Rosłana na burmistrza. Patrząc teraz na zdjęcia tych pań, przypominam sobie ich ogromne poparcie dla Rosłana. To wasz burmistrz kochane... Jakżeście go wybrały to teraz go odwołajcie. Pomożemy
CZYŻBY PRZEW. KOMISJI ZAPOMNIAŁ ZAPROSIĆ ZGODNIE Z WCZEŚNIEJSZYMI MEDIALNYMI DEKLARACJAMI PRZEDSTAWICIELA SOLIDARNOŚCI. Dzwoniłem, przewodniczący nie otrzymał żadnej wiadomości. CZEGO SIĘ OBAWIAmy ....? LIKWIDACJA 4? TAM TRZEBA NATYCHMIAST WYBUDOWAĆ SZKOŁĘ, PRZEDSZKOLE I ŻŁOBEK A NIE LIKWIDOWAĆ A MOŻE TAK POLICZYĆ ETATY URZĘDNIKÓW I ZAKRES ICH PRACY? A MOŻE TAK POŁĄCZYĆ GMINĘ I MIASTO BIŁGORAJ, oszczędności gwarantowane myślę że około 1 miliona w 2012, 2 miliony w 2013r itd ZAPOMNIAŁ JUŻ BURMISTRZ JAK WALCZYŁ O SZKOŁĘ NR 2 gdzie spełnienie obietnic. Chyba dążymy do referendum!!!!!! A DZIECI SĄ NASZE I KONIEC Z EKSPERYMENTAMI
przeciez nikt nikogo nie pozbawia nauki a pare krokow dalej do drugiej szkoly to tylko dobra rzecz na poprawe kondycji fizycznej dla dzieci i nauczycieli.
Rodzice róbcie szybko referendum. Rosłan i Dechnik rządzą miastem kolejną kadencję - wybudowali halę, teraz bck i jest problem nagle w oświacie? Pora na zmiany w mieście.
Oszczędności nie powinno się szukać w oświacie, przecież wykształcenie młodych uczniów może w późniejszym czasie wpłynąć na pozytywny rozwój naszego kraju.
REKLAMA
Forum jest miejscem wymiany informacji, komentarzy oraz rodzenia się inicjatyw. Eliminowane będą wszelkie wypowiedzi zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie użytkowników portalu, członków redakcji i innych osób. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, lecz nie dotycząca spraw osobistych. Przy komentarzu niezarejestrowanego użytkownika będzie widoczny jego ZAKODOWANY adres IP. Zaloguj/Zarejestruj się. Wydawca portalu bilgorajska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Ale miałem okazje spotkać lek.med.M Grabias.Młoda osóbkę.Ta to potrafi pogadać doradzić.Pożartować i chorego wyprowadzić z błędu.Mało naprowadzić na dobrą słuszna,drogę.Nie jest uparta ...
Organoterapia czyli regeneracja tkanek ludzkich nach Prof.dr.med.Theurer to sensacyjna terapia w walce z nowotwo rem.Niestety w Polsce lekarz nic nie wie ...
Jak sie dostać do Dr Gdańskiej w jakie dni poniedziałek wtorek sroda i o której godzinie jechać na to pogotowie mam problemy z dzieckiem mieszkamy pod Biłgorajem w Korczowie